|
|
2011-11-19 03:27:38 2011-11-15 14:38:42 Jeden z tych dziwnych snów Idziemy przez jakies miasto, które wydaje sie bardzo znajome. Tak zupelnie normalnie trzymamy sie za rece, potem siadamy na lawce w parku objeci. Jest wiosennie cieplo, slonce swieci przez zielone liscie, a my wymieniamy kilka czulych buziakow podczas rozmowy. Wszystko jest takie naturalnie prawdziwe, dotyk jego skory i zapach, glos, jakbym nigdy nie miala zapomniec jego brzmienia. Potem sie budze i nie tylko pora roku mi sie nie zgadza... skomentuj (0) 2010-12-10 02:11:21 Przed zachodem słońca Znów filmowo, odkryłam film Before Sunrise i jego kontynuajcę Before Sunset... Nie chce mi sie pisać streszczenia, kto chce ten znajdzie. Film o miłości, tęsknocie, oczekiwaniu. Jesse opowiadał w taksówce ze śni latami o Celine, że prawie może jej dotknac po czym budzi sie szlochajac, a jego żona bacznie mu się przygląda leżąc obok. Ten jeden dzień pamiętał lepiej niż 10lat swojego życia potem.. "This one goes out to the one I love This one goes out to the one I've left behind A simple prop to occupy my time This one goes out to the one I love Fire. She's comin' down on her own, now" The One I Love - R.E.M. skomentuj (2) 2010-07-16 00:43:28 Dear John Dawno już jest dobrze, nie umiem pisać jak jest dobrze. To nie chodzi o to, że nie mogę chcieć i starać się za dwóch, ja zwyczajnie nie umiem docenić tego co mam. Moja ksywa powinna być: wiertarka, drążę zawsze dziurę w całym. Szukam czasami czegoś, czego może nawet nie ma, ulepszanie na miarę wykwalifikowanego audytora wewnętrznego i kontrolera jakości niespełnionego w zawodzie. Pffff… już nie mówmy o moim wykształceniu kontra praca, którą wykonuje. To zostawmy na dzisiaj. Nie umiem chyba kochać tego co mam. Wzdychanie do księżyca. Wstrzymywanie oddechu po pobudce, żeby jeszcze nie wracać do rzeczywistości. Pies ogrodnika. Sny realniejsze od dnia, jak zawsze. Samotność w sobie samym. Świat pełen szarych samotnych ludzi, wtapianie się. Nikt nie mówił, ze będzie lekko i inne frazesy. Mowa trawa, papier toaletowy. Obejrzałam właśnie „Dear John” (PL Wciąż ją kocham), płakałam przez drugą połowę filmu. Déjà vu i wszystko jasne, tyle że nie jestem tak dobra jak Savannah. Ale ja też wszystkie swoje listy zachowuje, inni palą… Ostatnio zawinęłam je we worek i wyniosłam do piwnicy. Kurz na wspomnienia. Abstrahując moja ulubiona myszka do kompa mi się zepsuła po latach i znów tęsknię za domem. Żałośnie... “Now when I caught myself I had to stop myself (…) You're pushing and pulling me down to you But I don't know what I want No, I don't know what I want You got it you got it Some kind of magic Hypnotic hypnotic You're leaving me breathless I hate this I hate this You're not the one I believe in With God as my witness” I Caught Myself - Paramore skomentuj (1) 2010-03-15 00:35:32 Horyzont Wyobraz sobie ze wioslujesz na lodce, takiej szalupie, odplywasz coraz dalej od ladu w obranym kierunku, trwa to dosc dlugo, zmeczenie doskwiera. Po jakims czasie podnosisz glowe, a tam nie ma juz ladu na horyzoncie, tylko styk wody z niebem i samotnosc. Ja wlasnie podnioslam glowe... Przyziemnie wymaz wyszedl mi poprawnie i ponoc cudownie moja nadzerka mi zniknela. Pamietam jak przezywalam pierwsza, cale to wymrazanie i cudowanie zeby ja usunac. Male kilka lat i mialam druga. Tutaj w UK lekarze mowia ze dlugoletnie branie tabsow powoduje wieksze prawdopodobienstwo dostania nadzerki. Przestalam wiec brac tabsy po 8 latach, tak gdzies pazdzierniku, jak widac pomoglo. Naturalnie sa tego slutki uboczne. Nie - nie ciaza, to by musialo byc niepokalane poczecie. Pryszczyca jak u nastolatki :P koooszmar, szczegolnie przy okresie, tak jak teraz. Nie spie kolejna noc w domu, tylko u przyjaciol, zabralam sobie dzis rzeczy do pracy. J sie ze mnie smieje ze 'cos jest we wodzie' bo zona P i dziewczyna jego innego przyjaciela (i moja Aisha) tez trzasnely drzwiami. Co prawda dzieli nas jakies 1600km, wiec z ta sama woda byloby troche ciezko... Ponoc ta wyprowadzka probujemy ich tresowac jak psy i kiepsko nam idzie z metoda nagrody i kary. Dawno jestem poza schematem kary i nagrody, spelnienia czy braku spelnienia, radosci czy smutku. Plakac wlasciwie tez sie nie chce, bo nie ma nad czym, meble nie placza tylko sie wycieraja od zuzycia. Jestem zmeczona, obojetna, bez emocji, a na horyzoncie nic nie widac, fale delikatnie pluskaja o burte. Nie moge chciec i starac sie za dwoch, moj standardowy blad. A sny sa coraz glupsze, coraz bardziej natarczywe, odbijaja sie czkawka. Bridget Jones juz mnie nie cieszy, nie smieszy, ani nie wzrusza, a do jej magicznych 33 lat i owczarkow alzackich coraz blizej. Szybka jazda autem tez juz nie cieszy, zwykle tez nie przeraza, z reszta moim mikrusem wiecej niz 135km i tak nie wyciagne chyba ze 145 z gorki :) Do wszystkiego mozna sie przyzwyczaic, jak nie mozna rano wstac bo swiat jest okropny, to trzeba przejechac autostrada do pracy jak najszybciej sie da i oszukiwac w korkach. Aha odpalilam maszyne do szycia, chociaz to jest super! "You don't seem to know, or seem to care What your heart is for, I don't know him anymore There's nothin' where he used to lie My conversation has run dry That's what's going on Nothings right, I'm torn I'm all out of faith, this is how I feel I'm cold and I am shamed (...) Illusion never changed into something real I'm wide awake and I can see the perfect sky is torn" Natalie Imbruglia skomentuj (1)
design by wilcza jagoda for myself
|
|
2011
RTV & Book
my e-mail |