2011-11-19 03:27:38
One day
Obejrzalam film 'One day' i klasycznie sie poplakalam, wręcz szlochałam przez ostatnie 10min. Pewnie nie ma nic gorszego niż użalanie się nad samym sobą...
Teraz mam juz cudowną pracę w laboratorium od 5 miesięcy, coś odkrywczego coś nowego. Ale życiowo jakoś kuleję...

"Rozczarował się bo takie są zawody miłosne, Cierpiał całą jesień, zimę no i wiosnę
A gdy przeszło mu zupełnie pojechał na wakacje, W tamto miejsce by zobaczyć tę pamiętną ubikację
Tak się stało ze przypadkiem ona też tam była, Ucieszyła się ogromnie gdy go tylko zobaczyła
Zapytała się czy w sercu jego jest jeszcze Agnieszka
Odpowiedział jednym zdaniem, Moje śliczne ty kochanie
Agnieszka już dawno tutaj nie mieszka" ŁZY

zapewne...
skomentuj (0)


2011-11-15 14:38:42
Jeden z tych dziwnych snów

Idziemy przez  jakies miasto, które wydaje sie bardzo znajome. Tak zupelnie normalnie trzymamy sie za rece, potem siadamy na lawce w parku objeci. Jest wiosennie cieplo, slonce swieci przez zielone liscie, a my wymieniamy kilka czulych buziakow podczas rozmowy. Wszystko jest takie naturalnie prawdziwe, dotyk jego skory i zapach, glos, jakbym nigdy nie miala zapomniec jego brzmienia. Potem sie budze i nie tylko pora roku mi sie nie zgadza...


skomentuj (0)

2010-12-10 02:11:21
Przed zachodem słońca
Znów filmowo, odkryłam film Before Sunrise i jego kontynuajcę Before Sunset... Nie chce mi sie pisać streszczenia, kto chce ten znajdzie. Film o miłości, tęsknocie, oczekiwaniu.

Jesse opowiadał w taksówce ze śni latami o Celine, że prawie może jej dotknac po czym budzi sie szlochajac, a jego żona bacznie mu się przygląda leżąc obok. Ten jeden dzień pamiętał lepiej niż 10lat swojego życia potem..

"This one goes out to the one I love
This one goes out to the one I've left behind

A simple prop to occupy my time
This one goes out to the one I love
Fire. She's comin' down on her own, now"


The One I Love - R.E.M.
skomentuj (2)

2010-07-16 00:43:28
Dear John
Dawno już jest dobrze, nie umiem pisać jak jest dobrze.

To nie chodzi o to, że nie mogę chcieć i starać się za dwóch, ja zwyczajnie nie umiem docenić tego co mam. Moja ksywa powinna być: wiertarka, drążę zawsze dziurę w całym. Szukam czasami czegoś, czego może nawet nie ma, ulepszanie na miarę wykwalifikowanego audytora wewnętrznego i kontrolera jakości niespełnionego w zawodzie. Pffff… już nie mówmy o moim wykształceniu kontra praca, którą wykonuje. To zostawmy na dzisiaj.

Nie umiem chyba kochać tego co mam. Wzdychanie do księżyca. Wstrzymywanie oddechu po pobudce, żeby jeszcze nie wracać do rzeczywistości. Pies ogrodnika. Sny realniejsze od dnia, jak zawsze. Samotność w sobie samym. Świat pełen szarych samotnych ludzi, wtapianie się. Nikt nie mówił, ze będzie lekko i inne frazesy.

Mowa trawa, papier toaletowy.

Obejrzałam właśnie „Dear John” (PL Wciąż ją kocham), płakałam przez drugą połowę filmu. Déjà vu i wszystko jasne, tyle że nie jestem tak dobra jak Savannah. Ale ja też wszystkie swoje listy zachowuje, inni palą… Ostatnio zawinęłam je we worek i wyniosłam do piwnicy. Kurz na wspomnienia.

Abstrahując moja ulubiona myszka do kompa mi się zepsuła po latach i znów tęsknię za domem. Żałośnie...

“Now when I caught myself
I had to stop myself (…)
You're pushing and pulling me down to you
But I don't know what I want
No, I don't know what I want
You got it you got it
Some kind of magic
Hypnotic hypnotic
You're leaving me breathless
I hate this I hate this
You're not the one I believe in
With God as my witness”
I Caught Myself - Paramore

skomentuj (1)

2010-03-15 00:35:32
Horyzont
Wyobraz sobie ze wioslujesz na lodce, takiej szalupie, odplywasz coraz dalej od ladu w obranym kierunku, trwa to dosc dlugo, zmeczenie doskwiera. Po jakims czasie podnosisz glowe, a tam nie ma juz ladu na horyzoncie, tylko styk wody z niebem i samotnosc. Ja wlasnie podnioslam glowe...

Przyziemnie wymaz wyszedl mi poprawnie i ponoc cudownie moja nadzerka mi zniknela. Pamietam jak przezywalam pierwsza, cale to wymrazanie i cudowanie zeby ja usunac. Male kilka lat i mialam druga. Tutaj w UK lekarze mowia ze dlugoletnie branie tabsow powoduje wieksze prawdopodobienstwo dostania nadzerki. Przestalam wiec brac tabsy po 8 latach, tak gdzies pazdzierniku, jak widac pomoglo. Naturalnie sa tego slutki uboczne. Nie - nie ciaza, to by musialo byc niepokalane poczecie. Pryszczyca jak u nastolatki :P koooszmar, szczegolnie przy okresie, tak jak teraz.

Nie spie kolejna noc w domu, tylko u przyjaciol, zabralam sobie dzis rzeczy do pracy. J sie ze mnie smieje ze 'cos jest we wodzie' bo zona P i dziewczyna jego innego przyjaciela (i moja Aisha) tez trzasnely drzwiami. Co prawda dzieli nas jakies 1600km, wiec z ta sama woda byloby troche ciezko... Ponoc ta wyprowadzka probujemy ich tresowac jak psy i kiepsko nam idzie z metoda nagrody i kary.

Dawno jestem poza schematem kary i nagrody, spelnienia czy braku spelnienia, radosci czy smutku. Plakac wlasciwie tez sie nie chce, bo nie ma nad czym, meble nie placza tylko sie wycieraja od zuzycia. Jestem zmeczona, obojetna, bez emocji, a na horyzoncie nic nie widac, fale delikatnie pluskaja o burte. Nie moge chciec i starac sie za dwoch, moj standardowy blad. A sny sa coraz glupsze, coraz bardziej natarczywe, odbijaja sie czkawka.

Bridget Jones juz mnie nie cieszy, nie smieszy, ani nie wzrusza, a do jej magicznych 33 lat i owczarkow alzackich coraz blizej.
Szybka jazda autem tez juz nie cieszy, zwykle tez nie przeraza, z reszta moim mikrusem wiecej niz 135km i tak nie wyciagne chyba ze 145 z gorki :) Do wszystkiego mozna sie przyzwyczaic, jak nie mozna rano wstac bo swiat jest okropny, to trzeba przejechac autostrada do pracy jak najszybciej sie da i oszukiwac w korkach.
Aha odpalilam maszyne do szycia, chociaz to jest super!

"You don't seem to know, or seem to care
What your heart is for, I don't know him anymore

There's nothin' where he used to lie
My conversation has run dry
That's what's going on
Nothings right, I'm torn

I'm all out of faith, this is how I feel
I'm cold and I am shamed (...)
Illusion never changed into something real
I'm wide awake and I can see the perfect sky is torn"
Natalie Imbruglia

skomentuj (1)

design by wilcza jagoda

for myself


Wasze wpisy

2011
listopad
2010
grudzień
lipiec
marzec
luty
2008
grudzień
styczeń
2007
marzec
2006
sierpień
lipiec
maj
2005
grudzień
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik

e-kobiety.pl


RTV & Book
Avatar
The Matrix
Bridget Jones's Diary
B J: The Edge of Reason
Blue Lagoon
The Lord of the Rings
Diuna
seria Ender's Game
seria Twilight

MANTRA:
e-kobiety mój portal :]
Avon
Polskie kobiety
Cosmos

BLOGI:
Mr Tricitizen
Wiedźmen
k-Onan
JEN (!)
Guzi
Tyler
Abi
Endo

blog.pl


my e-mail